Odrobinę zieleni w zimę

zupa szpinakowa

Zupa to wspaniały obiad po świętach. Lekka, jarzynowa i bez uczucia ciężkości po zjedzeniu. W moim dzieciństwie zupa była zawsze obecna w menu, szczerze powiem nie wiem jak moja mama znajdowała na to czas? Uwielbiałam ogórkową i krupnik (koniecznie z pęczakiem).

Dzisiaj w przelocie między zakupami a przyrządzaniem obiadu wpadam po drodze na zupę w Opolu. Polecam zupę w „Hamburgu” przy Kołłątaja 16 a, tam oprócz hamburgerów przyrządzanych metodą slow food, co rano jest produkowana świeża zupa krem. Polecam też „Hanoi – Bar Smaki Azji” przy Wrocławskiej 2, warto zapytać co poleca barman. Polecono mi zupę chińską (kurczak, bambus, grzybki) i była znakomita. Również byłam w „Dworku Artystycznym” prz ul. Studzienna 1, właściciele potrafią znaleźć do pracy dobrych kucharzy. Jadłam tam zupę ogórkową i barszcz ukraiński. Wybieram się jeszcze do „Starki”, podobno tam mają wyjątkową zupę rybną. A ja mam słabość do ryb.

Dziękuję Agnieszko za inspirację na pyszna zupę :)

Czas przygotowania: 15 minut
Czas gotowania: 40 minut

– 3 marchewki
– pietruszka
– mały seler
– 1/2 pora
– 5-6 średnich ziemniaków
– 400 g mrożonego szpinaku rozdrobionego*
– łyżka masła
– sól
– 2 litry wody

dodatki
– kwaśna śmietana 18%

Szpinak najlepiej wyciągnij wcześniej by się pomału rozmroził, wkładanie rozmrożonego szpinaku do wrzątku może zmienić jego smak. Marchewkę, pietruszkę, seler i por pokrój drobno. Zalej wodą, dodaj masło i od chwili zagotowania gotuj 20 minut. Dodaj obrane i pokrojone ziemniaki, dodaj sól do smaku i gotuj jeszcze 15 minut.

Dodaj szpinak i gotuj ostatnie 5 minut. Najlepiej odstawić do ostudzenia wtedy smaki lepiej się wymieszają i smak zupy jest bogatszy. Można też zajadać zupę od razu! Do talerza z zupą dodałam łyżkę gęstej śmietany. Dla mojej rodziny nie mogło też zabraknąć chleba z masłem.

Smacznego

Polecam też zamiast śmietany przy końcu gotowania dodać 50g serka topionego który nada pełnego smaku, trzeba tylko zaczekać aż się roztopi porządnie i wtedy dodać szpinak. Trzeba też uważać z solą i przy wersji z serkiem topionym polecam przyprawiać dopiero na końcu.

* użyłam szpinak z Frosty, nie polecam mielonego zbyt drobno bo zupa może być mdła.

2 thoughts on “Odrobinę zieleni w zimę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s