Bez glutenu bez wyrzeczeń – obiad

img_67611

W maju tego roku zdecydowałam się odstawić produkty z glutenem. Na początku było mi ciężko ponieważ wychowana na polskiej kuchni płakałam od zapachu chleba i tęskniłam za kopytkami. Ważne jest jednak to że już nie zwijam się z bólu brzucha, nie mam innych mniej przyjemnych reakcji jelitowych. Czuję się świetnie. I jeśli czytam że to „moda” na dietę bezglutenową, to na dzień dzisiejszy w końcu jakaś moda jest praktyczna. I taką polecam do wypróbowania, ale o tym później.

Ten wpis jest dedykowany osobom które chciałyby przejść na tą dietą, ale nie przechodzą z prostej przyczyny: „co jeść?”. Jak bez chleba zrobić śniadanie? Jak zrobić to szybko i niedrogo? Jak pozbyć się nawyków?

Jestem osobą praktyczną, do każdej teorii muszę się ręcznie przekonać. Tak było i tym razem. Na początku szukałam gotowych rozwiązań, typu chleb bezglutenowy kupny (nie wiem jak to można nazwać chlebem?). Piekę też sama chleb, jak bardzo zatęsknię za miękkim pieczywem (na co dzień zajadam wafle ryżowe). Czytałam wszystkie etykiety cokolwiek kupowałam. Tęskniłam za musli. Cieszyłam się że w dużej ilości słodyczy ogólnodostępnych są wafle (z mąki pszennej) i przestałam mieć problem ze słodyczami kuszącymi przy kasach. Uczulałam rodzinę że czasami kupię pierogi ale albo z nimi nie zjem albo zjem co innego. Przykro było mi patrzeć na teściową (a naprawdę jest kochanym człowiekiem)kiedy odmawiałam jej pysznych ciast. Pierwszym sukcesem były chyba urodziny mojego syna kiedy zamawiałam dla niego tort, kompletnie się nie bałam że będę cierpiała. Najważniejsze było dla mnie to by zachować jakąś harmonię z rodziną i najbliższymi. Nie chciałam by to że ja przeszłam na tą dietę sprawiało komuś problem.

Na dzień dzisiejszy po próbach na innych mąkach tworzyć naleśniki, wiem że to nie ma sensu. Nie ma sensu tworzyć na siłę zamienniki. Nigdy to nie będzie takie dobre jak z mąki pszennej. Dlatego kiedy przyjdzie sobota i mam zrobić naleśniki, z całą przyjemnością przygotowuję je dla swojej rodziny z mąki pszennej bo wiem że nie ma lepszego sposobu na nie. Ale co dalej? Co ja jem?

To się wydarzyło wtedy kiedy zdeterminowana biegłam prawie do sklepu kupić książkę „Kuchnia polska bez pszenicy”. Wzięłam ją do ręki i rozejrzałam się spostrzegłam „Moja kuchnia w Paryżu”, to był impuls – wiedziałam czego mi trzeba. Nie gotowej recepty, smacznej inspiracji. Poczytać o kompozycji przypraw i dodatków, a nie gotowych zamienników. Tak, to wygląda troszkę pod prąd. Ale taka jestem. Dlatego podam wam kilkanaście przykładów na pyszne proste dania bez wyrzeczeń, na dania które od lat nie zawierają mąki pszennej i zawsze smakują tak samo:)

Poniżej zbiór losowo wybranych przepisów z książek z mojego domu w których nie ma dodatku mąki pszennej czy innych składników zawierających gluten. Mogę dać słowo że w każdej książce z poniższej listy znalazłam przynajmniej 10 przepisów „bezpiecznych”. To tylko potwierdza że nie trzeba wielkiej rewolucji by coś znaleźć, wystarczy troszkę bardziej się otworzyć na inne przepisy które są często od lat w innych domach:)

1. Gołąbki – „Dobra kuchnia” Praca zbiorowa wyd 1985
2. Zupa szczawiowa – „Kuchnia domowa” Zofia Zawistowska wyd 1991
3. Kurczak w musztardzie – „Moja kuchnia w Paryżu” David Lebovitz wyd 2014
4. Zupa migdałowo krewetkowa – „Orzechy” Avner Laskin wyd 2009
5. Pataty w sosie cayenne, imbiru i orzeszków ziemnych – „Smaki świata” wyd 2003
6. Soljanka z polędwicy – „Blogerchef w sieci przepisów” Małgorzata Ostrowska tocokocham.com
7. Sola po normandzku – „Po prostu gotuj” Pascal Brodnicki
8. Wołowina w sosie sojowym na słodko na ryżu – „Kuchnia japońska” kolekcja Rzeczpospolitej wyd 2008
9. Pieczarkowe ragout z gruszką – „Ja pieczarka autobiografia kulinarna” Przemek Błaszczyk wyd 2011
10. Kremowa zupa kalafiorowa – „Kuchnia francuska” Sarah Woodward wyd 2006
11. Bakłażan nadziewany ryżem i serem – „Kuchnia kryszny” Adiraja dasa wyd 1993
12. Czulent z czerwoną fasolą – „Kuchnia żydowska” zbiór przepisów Marta Orłowska wyd 2003
13. Zupa rybna z pomidorami – „Kuchnia oszczędnej gospodyni” Barbara Bytnerewiczowa wyd 1989
14. Knedle ze szpinakiem – „Potrawy z mąki PIEROGI” Eleonora Trojan wyd 2006
15. Filet rybny duszony w białym winie – „Francuski szef kuchni” Julia Child wyd 2013
16. Staropolska zupa ze szpinaku i grzybów – „Księga szefów kuchni” Jerzy Pasikowski wyd 2013

Po przeglądzie swojego bloga, szczególnie przepisów przed zmianą diety również znalazłam masę inspiracji bezglutenowych.

Ratatouille

2 thoughts on “Bez glutenu bez wyrzeczeń – obiad

  1. Najprostszy pasztecik, bez dodatku maki robię tak: W sporej ilości masła (cóż pasztety lubią tłuszcz) Duszę obraną wątróbkę drobiową, kiedy już się udusi czyli jest miękka jeszcze ale już nie różowa w środku, miksuję ją blenderem razem z masłem, w którym się dusiła. Uprzednio dodaję przyprawy na jakie w danej chwili mam ochotę :) Ważne, aby odparować z masła sok, który wypuści wątróbka. Po zmiksowaniu na gładką masę przekladam calośc do pojemniczka i wkładam do lodówki, po kilku godzinach ładnie się scina i mamy pyszny, kremowy pasztet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s