Po urlopie

Niespodziewanie musiałam wcześniej wracać z urlopu, a powiem wam że takie miejsce jak Binowo (woj.zachodniopomorskie) na długo zostaje w sercu. Dookoła las, malutkie prywatne campingi. Syn nie wychodził z wody, a ja miałam wakacyjnego lenia na wszystko.

Na podróż powrotną zabrałam 3 szczupaki, a jutro dodam przepis na moje pierwsze kotlety rybne.

Nie powiem że nie zaglądałam na maila przez tel;) No cóż ciężko tak z dnia na dzień odejść od przyzwyczajeń.

Zostawiam kilka fotek, a od jutra na blogu kolejne przepisy będą.

Pozdrawiam!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

dot zdjęć:
– Świetna sprawa wziąć ze sobą ravioli przed pierwszymi zakupami, mało zajmuje miejsca a z masełkiem najadły się 2 dorosłe i 2 mniejsze osóbki:)
– mieliśmy jeden pokój na 4 osoby, dzieciom to nie przeszkadza w porannych szaleństwach:)
– odwiedziły nas łabędzie, Pan łabędź taki był groźny że plaża szybko opustoszała;)
– mój niespełna 3 latek zgrał sobie ekipę w jeden dzień i nie pozwalał się wtrącać, dostałam niezłą szkołę;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s