Lutenica – bałkański przysmak (recenzja)

 

Hm, pomyślałam „to tylko sos” ..

Jednak szybko zmieniłam zdanie po otwarciu słoiczka! Lutenica to faktycznie przysmak który by zachować cudowny smak składników jest poddany jedynie pasteryzacji.

Od razu pomaczałam grillowane warzywa które miałam pod ręką, ale to było mało.

Upiekłam kurczaka glazurowanego Lutenicą, kurczak zachwycił całą rodzinę.

Przepis-> Kurczak po bałkańsku

Do wersji ostrej sosu (bo jest wersja łagodna i pikantna) proponuję fasolę Jaś, gwarantuje przepyszny efekt.

Przepis -> Fasola po bałkańsku

Lutenica ma w składzie m.in. :

– pieczoną czerwoną paprykę
– pomidory
– bakłażan
– nać pietruszkę
– cebulę
– czosnek
– olej słonecznikowy

Te składniki są fenomenalnie dobrane, jak skoncentrowane leczo w słoiczku, po prostu pysznie.

Kilka słów od producenta sosu Premium Rosa:

Nasza firma wprowadza na rynek bardzo pyszny, aromatyczny sos – bułgarską LUTENICE. Lutenica produkowana jest w Bułgarii z najlepszych warzyw i ziół. Pomidor, paprykę i bakłażan grilluje się, obiera ze skórki i łączy wraz z ziołami w taki sposób, aby powstał esencjonalny, przepyszny sos. Lutenicę je się z różnymi dodatkami, z serem, mięsem, wędlinami, pieczywem, innymi warzywami, jako dodatek do zup, sosów lub jako dip.

Nasza firma gwarantuje ze bułgarska Lutenica to produkt najwyższej jakości, stworzony na najlepszym poziomie. Ponadto Lutenica jest bardzo zdrowa, nie zawiera zadnej chemii, żadnych konserwantów, tylko zdrowe naturalne składniki.
….
Potwierdzam słowa producenta, to najwyższa jakość jaką miałam możliwość spróbować, teraz możesz i Ty.

Jeśli chcesz się o tym przekonać, napisz która Lutenice chcesz wypróbować (czy łagodną czy ostrą?) i napisz do czego byś ją dodał/a.
Wybiorę 2 osoby by wysłać im ten produkt. Macie 2dni na komentarz.

 

12 thoughts on “Lutenica – bałkański przysmak (recenzja)

  1. Ja lubię wszystko ostre, ale mój mąż woli łagodne jedzenie, wiec chciała bym wypróbować łagodną Lutenice, a dodała bym ją do pokrojonej i podsmażonej piersi z kurczaka, to ulubione jedzonko męża, i fajnie by było zjeść je w innym wykonaniu, czyli z Lutenice :)

  2. Ostra Lutenica lub łagodna. Mogłaby być różne wersje. Pasowałaby do placków z cukinii albo klasycznych ziemniaczanych. Na jej bazie + jogurt naturalny zrobiłabym sos do tortilii z kurczakiem i sałatą. :)

  3. Użyłabym jej do posmarowania bagietki opieczonej na grillu, ot taka polska bruschetta lub do grillowanych warzyw. Można by użyć lutenicy jako marynaty do mięs, lub do moich ulubionych tortilli i pity, a także do zapiekanek i jako sos do pizzy

  4. Ostrą! O tak, mój kochany mąż ciągle narzeka, że robię za mało pikantne dania i zawsze, bez spróbowania doprawia je. A że uwielbia gulasz po węgiersku to… ach, obudził się we mnie diabeł :)
    Odpowiedziałabym śpiewająco, ale boję się, że ze fałsz mogę zostać zdyskwalifikowana, więc… odpowiem wierszykiem :)

    I tak sobie myślę teraz,
    że sos ostry przydałby się nieraz!
    I potrawy były by smakowite,
    a drinki w końcu dopite,
    i mężowi wszystko by smakowało,
    może nawet byłoby mu mało!
    Więc sosy przydałby mi się do czarów,
    i mało by było wtedy u mnie garów!
    I może obudzi się w mnie Baba Jaga,
    i w smaku zagości równowaga…

    :) i pozdrawiam

  5. Jako miłośniczka wszystkiego co pikantne nie mogłabym wybrać inaczej :) Ostrą Lutenice podałabym do kruchych pikantnych ciasteczek maślanych lub zabrałabym ze sobą na grilla a tam pewnie pasowałaby zarówno do grillowanego kurczaka jak i pieczonych ziemniaczków :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s