Witam po świętach

Wczoraj wieczorem wróciliśmy ze Szczecina (do Opola). Z jaką determinacją przygotowuję niektóre dania dowiedziałam się 10 min przed wyjściem z domu na autobus jak na szybko mieszałam składniki na sałatkę by zabrać ją do pociągu. Okazała się wspaniałą przekąską!

Na święta u bratowej tylko byłam gościem, jadłam ale starałam się nie przesadzać. Święta były w niepodziewanym miejscu, w domku nad jeziorem. Domek był nagrzany nikt nie zmarzł.

Pyszne sałatki i duża mieszanka ryb (a szczupaka brat sam złowił) powodowały że święta nie były ciężkie a różnorodne i kolorowe. A dla samych ryb zostałabym na dłużej. Koniecznie muszę zrobić „rybę po japońsku” w zalewie ze świeżą papryką… pyszności.
Jeszcze wizyta u mojej starszej siostry i ponownie się pakujemy.

Trzeba nadgonić zaległości. Przepis na sałatkę „z pociągu” napiszę i idę spać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s