Sasznie z twarogiem

– 6 dużych ziemniaków
– 1/2 szklanki mąki
– jajko
– szczypta soli

farsz
– 200g twarogu chudego
– 1 jajko
– łyżeczka świeżego lubczyku
– sól i biały pieprz

Ziemniaki ugotuj.
Zmiel ziemniaki w maszynce, dodaj składniki z listy i wyrób ciasto, podsypuj mąką by farsz był do formowania.

Troszkę źle się za to zabrałam, wychodzi złe czytanie przepisów:))
Jeśli piszą zmiel ziemniaki w maszynce do mięsa to tak powinnam zrobić, a nie wrzucić do malaksera:) Piszę o tym ku przestrodze, ponieważ mąka ziemniaczana się uaktywniła bardzo i nie mogłam sobie poradzić z ciastem, bardzo się kleiło(!). Chciałam sobie polepszyć, ale zrobiłam sobie kłopot.

Jak już ogarniesz ciasto i będzie odchodziło o rąk. Wymieszaj farsz. Z ciasta formuj placki wielkości dłoni na środek daj łyżeczkę farszu twarogowego, zaklej boki ciasta i smaż na głębokim tłuszczu. Tego tłuszczy nie żałuj, bo sasznie lubią przywierać do dna.
Smaczne, pomimo taniej receptury, czasochłonne;)

No i kilka słów do farszu, na pewno ser chudy(!) ponieważ jeśli dodajesz całe jajo sporo je rozrzedzisz.

Podawaj z gęstą śmietaną.

Źródło przepisu:
„Bliny, Cepeliny, Kołduny…” Biruta Markuza

22 thoughts on “Sasznie z twarogiem

  1. U mnie w domu robi się bardzo podobne (pyzy wielkości dłoni :P ) , ale ser jest z dodatkiem cebulki drobno pokrojonej i najpierw je gotujemy w wodzie , gotowane też są pyszne ale najlepsze są takie odsmażane na patelni :)

      1. I my nie dodajemy lubczyku , tylko sól i pieprz – czarny. Spróbuj , na prawdę smaczne a ja muszę spróbować z Mamą Twojej wersji :-)

  2. Ej, Witaminka, Ty pisz jak chłopu na granicy, ziemniaki mają być surowe czy ugotowane? A mąka jaka? Ziemniaczana?
    Kiedyś jak byłem na Białorusi to była mowa chyba o saszniach, ale o ile pamiętam, to ziemniaki gotowane w mundurkach, zmielone, a mąka pszenna.

    1. Mąka była tortowa, ale może być typ 500. Tak pszenna:) Mąki ziemniaczanej nie ma w przepisie, za to mają ją dojrzałe ziemniaki, tzw krochmal. Przy wrzuceniu do malaksera ta mąką wytrąciła się z ziemniaków i strasznie ciasto się kleiło! Nie, nie dodajemy mąki ziemniaczanej, uwaga była by ziemniaki gotowane nie mielić w malakserze. Nocny marku:) Pozdrawiam!

  3. Dziś DZIEŃ MARIANA, czyli z polskiego na nasze: dziś mój dyżur w kuchni i mam już podpowiedź, co… usmarzę na obiad. Moja Hela powinna być zadowolona:)

    Wugusiu, nie opowiadaj, żeś teoretyk tylko. Widziałem wielokroć Twe osiągnięcia. Palce lizać!

  4. Powiem szczerze, że jak dla mnie wersja ugotowana chyba byłaby bardziej trafiona. Ale ze względu na indywidualne możliwości. Tak samo mam z plackami ziemniaczanymi – lubię ale po dwóch już mnie mdli.
    Tu niestety skończyło sie tak samo, smaczne – nie powiem, że nie ale moja wątroba powiedziała stop już po pierwszym :)
    Jednak reszta rodziny zjadła i zadowolona :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s